Obok Dnia św. Walentego i tradycyjnej Nocy Kupały, zwanej też Sobótką – Andrzejki są trzecim najpopularniejszym świętem, którego obrzędowość w największym stopniu wiąże się z miłością. To właśnie w tym dniu odprawia się najważniejsze wróżby miłosne.
Kupała i Noc świętojańska. W poszukiwaniu kwiatu paproci…
Znane i obchodzone niemal na całym świecie Walentynki nie są jedynym świętem miłości. Od wieków ludy słowiańskie, bałtyckie, celtyckie, germańskie, a nawet część ugrofińskich – święciły letnie przesilenie słoneczne, przypadające w nocy z 21 na 22 czerwca. W Polsce przyjęto nazwę Nocy Kupały, kupalnocki lub sobótek. Dziś jest to swego rodzaju alternatywa dla – uznawanego często za zbyt komercyjny – Dnia św. Walentego.
Walentynki. Święto Zakochanych
Chociaż cały rok ma aż 365 – a co 4 lata 366 – dni, to jednak nie wszystkie są takie same. Bywają dni wyjątkowe i do nich właśnie należy data 14 lutego. To wtedy bowiem przypadają popularne Walentynki, czyli Święto Zakochanych. A było tak…
Frutti di mare – owoce miłości
Sławny Casanowa – czyli najbardziej jurny kochanek historii – zjadał ponoć aż 50 ostryg dziennie. Nie wiadomo, czy owoce morza spożywał przed, po, a może w trakcie spotkań z licznymi kochankami. Pewnym jednak jest, że zamiłowanie do wykwintnego frutti di mare wyszło mu na dobre. I to nie tylko w kwestiach czysto łóżkowych!
Czosnek – aromatyczny dopalacz miłości
Niektórzy go kochają, inni nienawidzą. Cóż, czosnek – jak przystało na prawdziwą gwiazdę wielkiego formatu – dzieli społeczeństwo. Z drugiej strony – ten sam czosnek, w cudowny sposób łączy kochanków. Jakby nie patrzeć, to przecież jeden z najsilniejszych afrodyzjaków kulinarnych!
Czekolada – alkowa na słodko
Największy wróg dentystów i dietetyków, a największy przyjaciel próchnicy, cukrzycy i otyłości… czekolada! Nie tak dawno – była na równi kochana i nienawidzona. Dzisiaj udowadnia się, że to nieocenione źródło magnezu, sposób na relaks, panaceum na zmarszczki, lek na cellulitis, a przy okazji – pobudzający libido afrodyzjak.
Afrodyzjaki z warzywniaka
Żeby zaopatrzyć się w skuteczne, gastronomiczne afrodyzjaki – nie trzeba wcale plądrować luksusowych supermarketów w poszukiwaniu świeżych ostryg czy horrendalnie drogich, belgijskich czekoladek. Wystarczy przejść się do… pobliskiego warzywniaka.
Afrodyzjaki w kuchni
„Przez żołądek do serca!” – grzmi obiegowe powiedzenie. I zdaje się , że jest w nim sporo prawdy. Choćby dlatego, że – gdyby się dobrze rozejrzeć – wychodzi na to, że afrodyzjaki są wokół nas. A dokładniej – wokół nas, jeśli akurat znajdujemy się w kuchni.
Żeń szeń – ludzki korzeń
Już pięć tysięcy lat temu, słynny cesarz chiński wychwalał działanie żeń szenia, zalecając jego częste spożywanie poddanym. Cesarz zauważył, ze niezwykła roślina – przypominająca wyglądem ludzką sylwetkę, a przez to zwana powszechnie „ludzkim korzeniem” – wpływa doskonale na umysł, ciało, ducha, a co się z tym wszystkim wiąże – także na libido.
Muira Puama – Drzewo Potencji
Muira Puama, a dokładniej – ekstrakt z tego niezwykłego drzewa, zwanego też „Drzewem Potencji” – to chyba najbardziej znany w krajach Ameryki Południowej i Łacińskiej lek wspomagający szeroko rozumianą seksualność. Specyfik – przy okazji – działa także jako środek pobudzający, wzmacniający i dodający energii.