<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ogrody Miłości</title>
	<atom:link href="http://ogrodymilosci.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ogrodymilosci.pl</link>
	<description>Twój serwis o miłości</description>
	<lastBuildDate>Sun, 11 Mar 2012 17:09:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<item>
		<title>Andrzejki – czas na wróżby</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/77/andrzejki-czas-na-wrozby</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/77/andrzejki-czas-na-wrozby#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:16:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[ŚWIĘTA MIŁOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=77</guid>
		<description><![CDATA[Obok Dnia św. Walentego i tradycyjnej Nocy Kupały, zwanej też Sobótką &#8211; Andrzejki są trzecim najpopularniejszym świętem, którego obrzędowość w największym stopniu wiąże się z miłością. To właśnie w tym dniu odprawia się najważniejsze wróżby miłosne. Nazwa tego święta wywodzi się od imienia św. Andrzeja, jednego z apostołów, patrona między innymi Szkocji. Jednocześnie jest to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obok Dnia św. Walentego i tradycyjnej Nocy Kupały, zwanej też Sobótką &#8211; Andrzejki są trzecim najpopularniejszym świętem, którego obrzędowość w największym stopniu wiąże się z miłością. To właśnie w tym dniu odprawia się najważniejsze wróżby miłosne.</p>
<p><span id="more-77"></span></p>
<p>Nazwa tego święta wywodzi się od imienia św. Andrzeja, jednego z apostołów, patrona między innymi Szkocji. Jednocześnie jest to koniec jednego i początek kolejnego roku liturgicznego w tradycji chrześcijańskiej, a w ujęciu czysto &#8222;przyziemnym&#8221; &#8211; rzeczywisty przełom jesieni i zimy. To mniej więcej wtedy noce zaczynają stawać się odczuwalnie dłuższe, a na roli nie prowadzi się już żadnych prac. Andrzejki obchodzi się w wigilię, czyli przeddzień chrześcijańskiego wspomnienia św. Andrzeja. Obchody te swoje początki mają już w greckich wierzeniach ludowych. Wszak imię &#8222;Andrzej&#8221; wywodzi się z greckich słów: aner &#8211; mąż i andros &#8211; mężczyzna. Inna &#8211; bardziej popularna teoria &#8211; mówi o tym, że Andrzejki mają źródło w uroczystościach ku czci germańskiego boga Freyra (lub &#8222;Frayera&#8221;) będącego patronem urodzaju, płodności i zakochanych.</p>
<p>Niezależnie jednak od rzeczywistego pochodzenia andrzejkowego święta &#8211; jego popularność pozostaje niezmienna. Główne cechy andrzejkowych obchodów to przede wszystkim odprawianie niezliczonych wróżb i przepowiedni miłosnych oraz zabawa do upadłego. To drugie związane jest przede wszystkim ze wspomnianą tradycją chrześcijańską, bowiem wigilia św. Andrzeja jest ostatnim momentem roku, w którym jeszcze dozwolone są tak zwane &#8222;zabawy huczne&#8221;. Potem następuję post i &#8211; aby nie zgrzeszyć &#8211; należy zachować powagę.</p>
<p>Do najbardziej znanych andrzejkowych wróżb niewątpliwie należy lanie gorącego wosku na wodę przez dziurkę od klucza. Interpretacja powstałych z zastygającej woskowiny kształtów może zgodnie z ludowymi wierzeniami &#8211; ukazać przyszłość. Popularne są także zabawy z przestawianiem butów w &#8211; który pierwszy dotrze do progu pokoju, ta dziewczyna pierwsza wyjdzie za mąż. Młode kobiety mogą także sprawdzić łatwo, który z potencjalnych kandydatów na męża będzie tym właściwym. A jak to zrobić? Wystarczy na przykład zapisać na kartkach ich imiona, włożyć do kubełka, a następnie zalać wodą. Kartka, która jako pierwsza wypłynie na wierzch &#8211; będzie zawierać imię szczęśliwca&#8230;</p>
<p>Podobnych zabaw i wróżb w tradycji Andrzejek są dziesiątki. Same obrządki mają oczywiście swoje korzenie w wierzeniach pogańskich, ale dziś traktowane są przede wszystkim jako okazja do wspaniałej zabawy i święto miłości. Oraz oczywiście największa imieninowa impreza świata.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/77/andrzejki-czas-na-wrozby/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kupała i Noc świętojańska. W poszukiwaniu kwiatu paproci&#8230;</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/75/kupala-i-noc-swietojanska-w-poszukiwaniu-kwiatu-paproci</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/75/kupala-i-noc-swietojanska-w-poszukiwaniu-kwiatu-paproci#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:15:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[ŚWIĘTA MIŁOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=75</guid>
		<description><![CDATA[Znane i obchodzone niemal na całym świecie Walentynki nie są jedynym świętem miłości. Od wieków ludy słowiańskie, bałtyckie, celtyckie, germańskie, a nawet część ugrofińskich &#8211; święciły letnie przesilenie słoneczne, przypadające w nocy z 21 na 22 czerwca. W Polsce przyjęto nazwę Nocy Kupały, kupalnocki lub sobótek. Dziś jest to swego rodzaju alternatywa dla &#8211; uznawanego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znane i obchodzone niemal na całym świecie Walentynki nie są jedynym świętem miłości. Od wieków ludy słowiańskie, bałtyckie, celtyckie, germańskie, a nawet część ugrofińskich &#8211; święciły letnie przesilenie słoneczne, przypadające w nocy z 21 na 22 czerwca. W Polsce przyjęto nazwę Nocy Kupały, kupalnocki lub sobótek. Dziś jest to swego rodzaju alternatywa dla &#8211; uznawanego często za zbyt komercyjny &#8211; Dnia św. Walentego.</p>
<p><span id="more-75"></span></p>
<p>Noc Kupały mylona jest często z Nocą Świętojańską. Nie jest to jednak to samo. Ta druga bowiem pojawiła się w wyniku próby wykorzenienia pogańskich zwyczajów przez chrześcijaństwo. Tak jak w wielu innych przypadkach, tak i w tym kościół wprowadził specjalne święto, którego data zbiegała się z datą odprawiania pogańskich obrządków. W wigilię wspomnienia św. Jana święci się miedzy innymi wodę &#8211; co ma znaczenie niebagatelne, bowiem odgrywa ona dużą rolę w obchodach kupalnocki. Zwyczaje Nocy Kupały zachowały się jednak do dziś, a niektórzy twierdzą nawet, że są one częścią naszej tożsamości kulturowej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Najbardziej znany chyba zwyczaj wiąże się z poszukiwaniem mitycznego kwiatu paproci. Posiadające niezwykłe właściwości i obdarzony potężną mocą &#8211; miał być strzeżony przez różne dziwadła i potwory. Ten, komu udało się znaleźć i zerwać kwiat paproci, mógł liczyć na niezmierzone bogactwo, siłę i mądrość. Jego poszukiwanie było jednak niezmiernie trudne i niebezpieczne.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Same obchody kupalnocki rozpoczynały się rozpaleniem ognisk sobótkowych z drewna jesionu i brzozy lub dębu. Odbywały się wokół nich szalone tańce, które miały oczyszczać dusze i odganiać wszelkie złe duchy oraz choroby. Składanie zaś ofiar z drobnych zwierząt, ptactwa i magicznych ziół przynosiło urodzaj i płodność.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tradycyjnie już Noc Kupały, to także noc łączenia się młodych w pary, która przede wszystkim &#8211; pozwalała uniknąć przymusowych małżeństw. Tylko wtedy jeszcze niezamężne i nikomu nie przyrzeczone dziewczęta mogły &#8211; zdając się całkowicie na łut szczęścia, lub też dopomagając odrobinę losowi &#8211; znaleźć swojego ukochanego. Plotły wtedy wianki z magicznych ziół i puszczały je z biegiem rzeki. W niższym odcinku nurtu czekali już chłopcy, którzy &#8211; wyłowiwszy wianki &#8211; wracali do wiosek, by odnaleźć ich właścicielki. Często już o wiele wcześniej kochankowie ustalali między sobą sposób rozpoznania właściwego wianka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Z tradycją &#8222;sterowanych&#8221; małżeństw wiąże się jeszcze jeden, sobótkowy zwyczaj, który również zapewniał swoistą &#8222;amnestię&#8221; miłosną. Otóż dziewczęta i chłopcy, którzy udali się na poszukiwanie kwiatu paproci, mogli wracając z wyprawy wspólnie przeskoczyć przez sobótkowe ognisko trzymając się za ręce. W ten sposób &#8211; i tylko w ten jeden, jedyny dzień roku &#8211; zawierali małżeństwo&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jakby zatem nie patrzeć &#8211; Noc Kupały jest od wieków świętem miłości. Dziś jest po prostu kolejnym, ale za to głęboko osadzonym w naszej kulturze i ludowej tradycji, Dniem Zakochanych &#8211; tuż obok Walentynek i Andrzejek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/75/kupala-i-noc-swietojanska-w-poszukiwaniu-kwiatu-paproci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Walentynki. Święto Zakochanych</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/73/walentynki-swieto-zakochanych</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/73/walentynki-swieto-zakochanych#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:15:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[ŚWIĘTA MIŁOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=73</guid>
		<description><![CDATA[Chociaż cały rok ma aż 365 &#8211; a co 4 lata 366 &#8211; dni, to jednak nie wszystkie są takie same. Bywają dni wyjątkowe i do nich właśnie należy data 14 lutego. To wtedy bowiem przypadają popularne Walentynki, czyli Święto Zakochanych. A było tak&#8230; Imperator Rzymu Klaudiusz II wydał dekret zabraniający udzielania ślubów młodym mężczyznom. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chociaż cały rok ma aż 365 &#8211; a co 4 lata 366 &#8211; dni, to jednak nie wszystkie są takie same. Bywają dni wyjątkowe i do nich właśnie należy data 14 lutego. To wtedy bowiem przypadają popularne Walentynki, czyli Święto Zakochanych. A było tak&#8230;</p>
<p><span id="more-73"></span></p>
<p>Imperator Rzymu Klaudiusz II wydał dekret zabraniający udzielania ślubów młodym mężczyznom. Według doświadczeń jego i jego doradców nieżonaci młodzieńcy byli po prostu lepszymi żołnierzami. Walczyli dzielniej i byli bardziej zaciekli w boju. Przeto władca pod karą śmierci zakazał im zawierania ślubów, z taką samą stanowczością karząc tych, którzy takich ślubów decydowali się udzielić.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Przeciwko postanowieniu Klaudiusza zbuntował się jednak pewien duchowny o imieniu Walenty. Został za to oczywiście skazany na śmierć, a jego postępek sprawił, że obwołano go patronem zakochanych. Inna wersja historii mówi o tym, że Walentynki wywodzą się z tradycyjnego rzymskiego święta o nazwie Luperkalia. Było ono obchodzone ku czci Junony &#8211; bogini małżeństwa i kobiet, oraz Pana &#8211; boga przyrody.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>W krajach anglosaskich &#8211; szczególnie Brytyjczycy upodobali sobie tę legendę &#8211; przyjmuje się, że dawno temu młody człowiek został skazany na śmierć za pomoc prześladowanym chrześcijanom. Do swojej ukochanej wysłał z więzienia list podpisany &#8222;From Your Valentine&#8221;. Podpis taki zresztą do dziś tradycyjnie stosuje się na kartkach walentynkowych. Zresztą &#8211; to właśnie tradycja wysyłania ukochanym osobom specjalnych pocztówek i listów (w Polsce nazywanych po prostu &#8222;walentynkami&#8221;) jest chyba najbardziej charakterystyczna dla Dnia Zakochanych. Często także wręczamy tym, których kochamy, drobne upominki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Niezależnie jednak od tego, jakie jest rzeczywiste pochodzenie Święta Zakochanych i czy wyślemy komuś walentynkową kartę &#8211; najważniejsze jest jedno: to dzień, kiedy okazujemy swoje uczucia w specjalny sposób. Kocha się przez cały czas, nie można kochać w soboty i poniedziałki, a w pozostałe dni tylko się przyjaźnić &#8211; i tak samo nie można kochać tylko w Walentynki. Ale warto &#8211; a to właśnie jest doskonała ku temu okazja &#8211; znaleźć taką chwilę, kiedy to miłość będzie najważniejsza i przyćmi wszystko. Pokażmy wtedy tej drugiej osobie, jak bardzo nam na niej zależy i jak bardzo jest ważna.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Chociaż wielu uważa, że Dzień Zakochanych jest świętem wyjątkowo komercyjnym &#8211; napędzanym przez sklepy, kina i restauracje &#8211; to, czyż nie warto choćby na chwilę zamiast analizować w nieskończoność rzeczywistość, po prostu pozwolić się ponieść najpiękniejszemu i najsilniejszemu ze wszystkich uczuć na świecie? Podobno miłość &#8211; bo o niej mowa &#8211; uskrzydla&#8230; Celebrujmy więc Święto Miłości i celebrujmy miłość. 14 lutego to dobra okazja. Ale każdy inny dzień roku także!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/swieta-milosci/73/walentynki-swieto-zakochanych/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Frutti di mare – owoce miłości</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/71/frutti-di-mare-owoce-milosci</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/71/frutti-di-mare-owoce-milosci#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:14:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[AFRODYZJAKI W KUCHNI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=71</guid>
		<description><![CDATA[Sławny Casanowa – czyli najbardziej jurny kochanek historii – zjadał ponoć aż 50 ostryg dziennie. Nie wiadomo, czy owoce morza spożywał przed, po, a może w trakcie spotkań z licznymi kochankami. Pewnym jednak jest, że zamiłowanie do wykwintnego frutti di mare wyszło mu na dobre. I to nie tylko w kwestiach czysto łóżkowych! Homary, krewetki, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sławny Casanowa – czyli najbardziej jurny kochanek historii – zjadał ponoć aż 50 ostryg dziennie. Nie wiadomo, czy owoce morza spożywał przed, po, a może w trakcie spotkań z licznymi kochankami. Pewnym jednak jest, że zamiłowanie do wykwintnego frutti di mare wyszło mu na dobre. I to nie tylko w kwestiach czysto łóżkowych!</p>
<p><span id="more-71"></span></p>
<p>Homary, krewetki, kalmary, ośmiornice &#8211; to jedne z najpopularniejszych afrodyzjaków, których miłosną moc wychwalano już w starożytności. Siła owoców morza tkwi przede wszystkim w tym, że są to kulinarne bomby zdrowotne, bogate w witaminy i bezcenne mikroelementy. Ale wyliczając zalety frutti di mare i mówiąc o wpływie śródziemnomorskich potraw na życie miłosne &#8211; nie można nie wspomnieć o tym, że dania ze skorupiaków działają na wszystkie zmysły, rozbudzając nie tylko podniebienia smakoszy, ale i ich libido&#8230;</p>
<p>Żelazo, fosfor, wapń, jod, witaminy A, B i D, cynk i selen – to tylko jedne z wielu składników odżywczych, które zawarte są w owocach morza. Przyglądając się tej liście bliżej, łatwo domyślić się dlaczego frutti di mare jest uważane za afrodyzjak działający szczególnie na panów. Otóż cynk pobudza męskie hormony i narządy płciowe, poprawia jakość nasienia i zwiększa potencję. Selen – odpowiedzialny w męskim organizmie za produkcję spermy – jest natomiast nie od dziś stosowany w medycynie i farmakologii jako lek na niepłodność i zaburzenia erekcji!</p>
<p>Dlatego też, jeśli zależy Wam na zwabieniu ukochanego mężczyzny do sypialnianych arkanów – warto podać mu chociażby kawior. Owiana sławą najskuteczniejszego afrodyzjaku ikra jesiotra, zawiera wszystkie możliwe składniki odżywcze, a kawior podany z wykwintnym kawiorem to przecież klasyka miłosnej gastronomii! Idąc za przykładem Casanowy – warto też zainwestować w ostrygi &#8211; dbając jednocześnie o to, by były one świeże. Przeterminowane ostrygi przekreślą na dobre romantyczne, wieczorno – nocne plany i ulokują niedoszłego kochanka w łazience. Na długie godziny!<br />
Dlatego, jeśli nie jesteśmy pewni co do terminu przydatności do spożycia ostryg – lepiej zabezpieczyć się zawczasu i nabyć pokaźną ilość muli. Te niewielkie i smaczne skorupiaki były w łacińskim średniowieczu tak popularne i tak jednoznacznie kojarzone z miłością cielesną, że samo słowo „mule” zaczęło w pewnym momencie określać także&#8230; srom. Jeśli jednak mule wydają się Wam za mało wystawne – zawsze można zaszaleć z homarem! To przecież król skorupiaków i niezrównany afrodyzjak. Warto pamiętać, że miłosne właściwości posiada nie tylko mięso homara, ale i wątroba skorupiaka, którą można podawać z czosnkiem – kolejnym afrodyzjakiem z naszej listy miłosnych specjałów gastronomicznych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/71/frutti-di-mare-owoce-milosci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czosnek – aromatyczny dopalacz miłości</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/69/czosnek-aromatyczny-dopalacz-milosci</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/69/czosnek-aromatyczny-dopalacz-milosci#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:14:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[AFRODYZJAKI W KUCHNI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=69</guid>
		<description><![CDATA[Niektórzy go kochają, inni nienawidzą. Cóż, czosnek – jak przystało na prawdziwą gwiazdę wielkiego formatu – dzieli społeczeństwo. Z drugiej strony – ten sam czosnek, w cudowny sposób łączy kochanków. Jakby nie patrzeć, to przecież jeden z najsilniejszych afrodyzjaków kulinarnych! Wiele kultur – w tym nasza, polska – przypisuje czosnkowi silnie pobudzające i stymulujące libido [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niektórzy go kochają, inni nienawidzą. Cóż, czosnek – jak przystało na prawdziwą gwiazdę wielkiego formatu – dzieli społeczeństwo. Z drugiej strony – ten sam czosnek, w cudowny sposób łączy kochanków. Jakby nie patrzeć, to przecież jeden z najsilniejszych afrodyzjaków kulinarnych!</p>
<p><span id="more-69"></span></p>
<p>Wiele kultur – w tym nasza, polska – przypisuje czosnkowi silnie pobudzające i stymulujące libido działanie. W Tybecie, jego spożywanie jest nawet zakazane! Bynajmniej nie chodzi o specyficzny aromat, ale o pobudzenie, jakie wywoływało zjadanie czosnku. A co jak co, ale zwiększone libido tybetańskim mnichom nie przystoi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pobudzające właściwości czosnku wykorzystywano już w starożytnym Egipcie. Nie w celach miłosnych, ale stymulujących zdolności fizyczne, jakimi musieli wykazać się pracujący dzień i noc przy budowie piramid niewolnicy. Może i historia nie jest chlubna, ale faktem jest, że to właśnie wtedy odkryto zdrowotną siłę w czosnku drzemiącą. Okazało się bowiem, że osoby, które czosnek spożywają często – rzadziej zapadają na choroby, mają więcej sił witalnych i energii, nie tylko do pracy. Na aspektach miłosnego zastosowania czosnku, skupili się natomiast starożytni Rzymianie, którzy sporządzali z tego niezwykle aromatycznego składnika napoje miłosne. Moc eliksiru była ponoć tak silna, że jego nadmierne spożywanie skłaniało mimowolnie do nierządu. Być może właśnie przez to, Rzymianie poświęcili czosnek bogini płodności, a późniejsze wiedźmy, szeptunki i magowie – już od średniowiecza &#8211; używali go w leczeniu impotencji.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>O dziwo, współczesna medycyna potwierdza większość odkrytych przez starożytnych, leczniczych i zbawiennych dla zdrowia właściwości czosnku. Oczywiście – tak, jak w przypadku innych, gastronomicznych afrodyzjaków, także miłosnych właściwości czosnku nigdy nie potwierdzono. Ale biorąc pod uwagę fakt, że oficjalnie działa on zbawiennie na nasze zdrowie – nic nie wskazuje, żeby takim samym wpływem nie otaczał naszej alkowy. Jakby nie patrzeć – w zdrowym ciele, zdrowy duch. A im człowiek permanentnie zdrowszy, tym ma większą ochotę na zabawy miłosne.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Być może przez wzgląd na taką miłosno – zdrowotną zależność, w 1944 roku postanowiono czosnek zbadać. Okazało się, że zawiera on allicynę, która uważana jest za naturalny antybiotyk, silniejszy nawet od penicyliny. Oprócz tego, czosnek zawiera lotne związki siarkowe, które leczą między innymi przeziębienia. Do bogatej listy zbawiennych dla naszego zdrowia części składowych czosnku, dodać należy także: witaminę C, witaminy z grupy B, potas, żelazo, magnes i fosfor.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kolejne badania dowodziły, że czosnek ma działanie antybakteryjne i mimo swojej kaloryczności – doskonale wspomaga proces odchudzania. Dodatkowo, zjadany regularnie – podnosi poziom antyoksydantów, które odpowiedzialne są za hamowanie procesów starzenia. Jakby tego było mało – aromatyczny czosnek pozytywnie wpływa na gospodarkę insuliną, wspomaga budowanie masy mięśniowej, blokuje rozwój tkanki tłuszczowej, oczyszcza wątrobę, reguluje gospodarkę cholesterolem, działa przeciwmiażdżycowo i  przeciwdziała zawałom oraz stymuluje pracę gruczołu krokowego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ta długa, acz ciągle niepełna lista zalet nie uwzględnia tego, że czosnek jest uznanym afrodyzjakiem. Cóż, nie wszyscy są w stanie zaakceptować jego charakterystyczny smak i zapach. Ale&#8230; dla miłości wiele da się zrobić – a czosnkowy aromat można przecież łatwo pokonać kolejnymi afrodyzjakami: miodem i lubczykiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/69/czosnek-aromatyczny-dopalacz-milosci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czekolada – alkowa na słodko</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/67/czekolada-alkowa-na-slodko</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/67/czekolada-alkowa-na-slodko#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:13:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[AFRODYZJAKI W KUCHNI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=67</guid>
		<description><![CDATA[Największy wróg dentystów i dietetyków, a największy przyjaciel próchnicy, cukrzycy i otyłości&#8230; czekolada! Nie tak dawno – była na równi kochana i nienawidzona. Dzisiaj udowadnia się, że to nieocenione źródło magnezu, sposób na relaks, panaceum na zmarszczki, lek na cellulitis, a przy okazji – pobudzający libido afrodyzjak. Czekolada, jako wspomagający miłość afrodyzjak, to nie tylko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Największy wróg dentystów i dietetyków, a największy przyjaciel próchnicy, cukrzycy i otyłości&#8230; czekolada! Nie tak dawno – była na równi kochana i nienawidzona. Dzisiaj udowadnia się, że to nieocenione źródło magnezu, sposób na relaks, panaceum na zmarszczki, lek na cellulitis, a przy okazji – pobudzający libido afrodyzjak.</p>
<p><span id="more-67"></span></p>
<p>Czekolada, jako wspomagający miłość afrodyzjak, to nie tylko bombonierki, desery i napoje. To także relaksujące masaże i zabiegi kosmetyczne, które doskonale nastrajają i pozwalają ładować akumulatory przed wyczerpującymi szaleństwami w alkowie. Ale zacznijmy od podstaw. Miłosnych, rzecz jasna&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Casanowa zajadał się ostrygami – o tym wie prawie każdy entuzjasta afrodyzjaków. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że ten najbardziej znany kochanek w historii – ukochane skorupiaki pożerał z prawie tak wielką częstotliwością, z jaką opychał się czekoladą. Bywało nawet, że Casanowa pijał czekoladę zamiast szampana – twierdząc przy tym, że jest ona eliksirem miłości najlepszym z możliwych. Jakby nie patrzeć – to czekolada jest jednym ze składników słynnego afrodyzjaku, czyli „hiszpańskiej muchy”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Współcześni naukowcy twierdzą, że to nie pobudzająca kofeina zawarta w czekoladzie, ale sam zapach i smak specjału wpływają korzystnie na nasze samopoczucie, kojarzą się z przyjemnością i wzmacniają układ odpornościowy organizmu. Dlatego też, czekoladę zaleca się w przypadku przeziębień, infekcji i nawracających stanów depresyjnych. Bo jakby nie patrzeć – czekolada jest dobra na wszystko i nie potrzeba na to żadnych dowodów naukowych, profesorskich tez czy eksperymentów. No dobra, czekolada jest dobra prawie na wszystko. Nie wspomaga jedynie odchudzania. Ale i na to znajdzie się sposób. Wystarczy przerzucić się z czekoladowych tabliczek czy pralinek na czekoladę pitną, która (w porównaniu ze swoją tradycyjną, utwardzoną formą) zawiera aż 3 razy mniej pustych kalorii!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Czekolada przeciwdziała powstawaniu skrzepów, stanowi doskonałą broń przeciwko chorobom nowotworowym i zwiększa poziom przeciwutleniaczy, które wpływają na pozbywanie się z organizmu wolnych rodników. A przy okazji – jest pobudzającym zmysły afrodyzjakiem, o którego zbawiennych dla miłosnego pożycia właściwościach wiedzieli już Majowie i Aztekowie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A to, że czekolada tuczy? No cóż, afrodyzjaki są przecież od tego, żeby dostarczały kalorii. W łóżku wszystko się spali!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/67/czekolada-alkowa-na-slodko/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Afrodyzjaki z warzywniaka</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/65/afrodyzjaki-z-warzywniaka</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/65/afrodyzjaki-z-warzywniaka#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:13:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[AFRODYZJAKI W KUCHNI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=65</guid>
		<description><![CDATA[Żeby zaopatrzyć się w skuteczne, gastronomiczne afrodyzjaki – nie trzeba wcale plądrować luksusowych supermarketów w poszukiwaniu świeżych ostryg czy horrendalnie drogich, belgijskich czekoladek. Wystarczy przejść się do&#8230; pobliskiego warzywniaka. Stary, dobry seler, to jeden z najtańszych, ale i najskuteczniejszych afrodyzjaków kulinarnych. Zajadała się nim nawet słynna kochanka królewska – Madame De Pompadour! &#160; Ale erotyczny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żeby zaopatrzyć się w skuteczne, gastronomiczne afrodyzjaki – nie trzeba wcale plądrować luksusowych supermarketów w poszukiwaniu świeżych ostryg czy horrendalnie drogich, belgijskich czekoladek. Wystarczy przejść się do&#8230; pobliskiego warzywniaka.</p>
<p><span id="more-65"></span></p>
<p>Stary, dobry seler, to jeden z najtańszych, ale i najskuteczniejszych afrodyzjaków kulinarnych. Zajadała się nim nawet słynna kochanka królewska – Madame De Pompadour!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ale erotyczny podtekst selera to nie jedyne zalety tego zwykłego – niezwykłego warzywa codziennego. Bo seler, to istna bomba energetyczna, warzywo pobudzające i pełne witamin.</p>
<p>Jego niezwykłe właściwości znane były już w świecie starożytnym. Wyciągu z selera lub surowych płatów bulwy używano do leczenia łóżkowej oziębłości u kobiet i impotencji u mężczyzn. Dzisiaj, oprócz wartości wspierających miłosne zapędy i świetny smak – warto docenić seler za bogatą ilość witamin C, B, PP, E i prowitaminy A, oraz potasu, wapnia, cynku, fosforu, magnezu i żelaza. To przaśne, ale niezwykle smaczne warzywo działa ponadto na układ nerwowy, nerki, pęcherz, pobudza trawienie oraz oczyszcza organizm z toksyn. To wszystko składa się oczywiście na nasze lepsze samopoczucie i zdrowszą kondycję, a bez tego – jak wiadomo – o żadnej miłości fizycznej nie może być mowy!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Komponując miłosną, pobudzającą kolację z zakupów zrobionych w warzywniaku za rogiem – warto do zupy czy dania głównego dorzucić trochę pora, bakłażana, korzenia pietruszki, sałaty i papryki. Wszystkie te smaczne, swojskie i łatwo dostępne warzywa &#8211; działają na seksapil kobiety i stymulują męską potencję!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A owoce? Wśród tych, które uważane są za afrodyzjaki – prym wiodą figi, daktyle, banany i winogrona. Ale po co szukać daleko, w rejonach egzotycznych, skoro kulinarno – seksualną inspirację mamy pod nosem, na grządce? Truskawki i maliny – to polskie, zdrowe i bardzo pobudzające owoce.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Z truskawkami jest tak, jak z jabłkami. Tyle tylko, że smaczniej. Otóż stara legenda głosi, że jeśli kobieta i mężczyzna przekroją truskawkę i zjedzą ja po połowie – zakochają się w sobie. Pomijając mity i wracając do rzeczywistości – warto wspomnieć o Francji (jakby nie patrzeć – kraju od wieków pełniącym prezydenturę w ministerstwie miłości). Tam właśnie, świeżo upieczonym małżonkom podaje się zupę truskawkową, która ma zbawienny wpływ na popęd seksualny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Truskawki są smaczne, zdrowe i&#8230; powodują wiele, namiętnych skojarzeń. Kiedy dodamy do tego przyjemny, truskawkowy zapach i łyk szampana – romantyczny przepis na kulinarny afrodyzjak gotowy!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A kiedy skończy się sezon na truskawki – warto zainteresować się równie smacznymi malinami, które podane z bitą śmietaną staną się samowystarczalnym afrodyzjakiem, niewymagającym nawet towarzystwa szampańskich bąbelków.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/65/afrodyzjaki-z-warzywniaka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Afrodyzjaki w kuchni</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/63/afrodyzjaki-w-kuchni</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/63/afrodyzjaki-w-kuchni#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:12:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[AFRODYZJAKI W KUCHNI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=63</guid>
		<description><![CDATA[„Przez żołądek do serca!” &#8211; grzmi obiegowe powiedzenie. I zdaje się , że jest w nim sporo prawdy. Choćby dlatego, że &#8211; gdyby się dobrze rozejrzeć – wychodzi na to, że afrodyzjaki są wokół nas. A dokładniej – wokół nas, jeśli akurat znajdujemy się w kuchni. Afrodyzjaki kuchenne – tak samo, jak afrodyzjaki roślinne – [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Przez żołądek do serca!” &#8211; grzmi obiegowe powiedzenie. I zdaje się , że jest w nim sporo prawdy. Choćby dlatego, że &#8211; gdyby się dobrze rozejrzeć – wychodzi na to, że afrodyzjaki są wokół nas. A dokładniej – wokół nas, jeśli akurat znajdujemy się w kuchni.</p>
<p><span id="more-63"></span></p>
<p>Afrodyzjaki kuchenne – tak samo, jak afrodyzjaki roślinne – kojarzone są z niezwykłymi mocami, które zbawiennie wpływają na naszą potencję i pożądanie. Na liście tych najpopularniejszych, jadalnych specyfików powodujących natężenie miłosnych uczuć, jeszcze kilka wieków temu znajdowała się krew byka, rogi nosorożców, jądra baranów, wędzone jaszczurki czy sproszkowane, kogucie grzebienie. Wtedy, przyrządzaniem kulinarnych afrodyzjaków (a raczej – dosypywaniem magicznych, ale mało apetycznych składników do gotowych już potraw) zajmowały się wiedźmy, magowie i alchemicy. W związku z tym, że czarownice i szamani odeszli w niepamięć – razem z nimi w kąt trafiły wymienione wyżej, dziwaczne składniki potęgujące miłość. Ich miejsce zajęły bardziej przyziemne i przyjazne naszym żołądkom, a co najważniejsze – smaczne przyprawy, warzywa czy słodycze. I tak obecnie, za najlepsze afrodyzjaki uważa się chociażby luksusowe i wykwintne owoce morza, którymi zwykł się ponoć zajadać sam Casanowa! Z drugiej strony, za także świetnie wspomagające potencję i stymulujące namiętność afrodyzjaki, uznaje się&#8230; podroby. Cóż, niezbadana jest moc miłości!</p>
<p>Zbadane są natomiast początki mody na kulinarne afrodyzjaki. Za współczesny szał na rozkochujące potrawy odpowiedzialni są starożytni Grecy. Wierzący święcie w hegemonie bogów olimpijskich &#8211; wspomniani Grecy, rzecz jasna &#8211; zazdrościli Zeusowi, Atenie czy Afrodycie ciągłego dostępu do mitycznej ambrozji i nektaru. Przez co – sami próbowali stworzyć dania i mikstury, które nie tylko smakiem, ale i działaniem przypominałyby boskie jadło.</p>
<p>Z biegiem lat (a raczej wieków), nasi wierzący w niezwykłą siłę afrodyzjaków praprzodkowie &#8211; dociekali coraz mocniej, w czym tkwi miłosna moc szparagów, ostryg czy trufli. I tak, z kolejnymi badaniami i eksperymentami w tle, po jakimś czasie wyszło na jaw, że produkty i potrawy, które uznawane były za sprzymierzeńców w trudnej sztuce miłosnych podbojów, są z natury naszpikowane witaminami i zdrowymi mikroelementami, które w ludzkich organizmach pełnią bardzo ważne funkcje.</p>
<p>Dlatego też – mimo, że działanie kulinarnych afrodyzjaków (w odróżnieniu od afrodyzjaków roślinnych) nie zostało nigdy naukowo udowodnione – warto czasem sięgnąć po owiane legendą owoce morza, aromatyczny czosnek czy rozkoszne figi. Zjedzenie tych produktów w miłej atmosferze i w towarzystwie wytypowanej do uwiedzenia osoby na pewno nie zaszkodzi. Bo biorąc pod uwagę historię afrodyzjaków kulinarnych i to, z jakimi magicznymi cechami są do dzisiaj utożsamiane – gastronomiczne szaleństwo może jedynie pomóc w miłości i&#8230; w podreperowaniu zdrowia.<br />
Dlatego też, jeśli planujecie romantyczną kolację z finałem w formie wspólnego śniadania – zajrzyjcie na kolejne podstrony serwisu i poczytajcie o najlepszych, kulinarnych afrodyzjakach, które rozgrzeją każde danie.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-w-kuchni/63/afrodyzjaki-w-kuchni/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żeń szeń – ludzki korzeń</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-naturalne/61/zen-szen-ludzki-korzen</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-naturalne/61/zen-szen-ludzki-korzen#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:12:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[AFRODYZJAKI NATURALNE]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=61</guid>
		<description><![CDATA[Już pięć tysięcy lat temu, słynny cesarz chiński wychwalał działanie żeń szenia, zalecając jego częste spożywanie poddanym. Cesarz zauważył, ze niezwykła roślina &#8211; przypominająca wyglądem ludzką sylwetkę, a przez to zwana powszechnie „ludzkim korzeniem” &#8211; wpływa doskonale na umysł, ciało, ducha, a co się z tym wszystkim wiąże – także na libido. Żeń szeń uprawia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już pięć tysięcy lat temu, słynny cesarz chiński wychwalał działanie żeń szenia, zalecając jego częste spożywanie poddanym. Cesarz zauważył, ze niezwykła roślina &#8211; przypominająca wyglądem ludzką sylwetkę, a przez to zwana powszechnie „ludzkim korzeniem” &#8211; wpływa doskonale na umysł, ciało, ducha, a co się z tym wszystkim wiąże – także na libido.</p>
<p><span id="more-61"></span></p>
<p>Żeń szeń uprawia się od  tysiącleci, a wyhodowanie dorosłej, przydatnej człowiekowi rośliny – trwa aż 7 lat. W tym długim, jak na wzrost, czasie – żen szeń pobiera z ziemi tak wiele cennych i odżywczych substancji, że gleba musi (do następnego siewu) „odpocząć” całą dekadę!</p>
<p>Żeń szeń hoduje się w Azji, Ameryce, a od XVIII wieku – także w Kanadzie. Do Europy, ten niezwykły korzeń dotarł około 1000 lat temu za sprawą żeglarzy prowadzących handel z Chinami. Mimo tego, że roślina była osławiona w Azji – na Starym Kontynencie nie cieszyła się zbytnim uznaniem. Przynajmniej wtedy. Prawdziwy, europejski debiut żeń szenia nastąpił w wieku XIII, kiedy to drugi raz, azjatycki „ludzki korzeń”  odkrył podróżnik Marco Polo. Od tamtej pory, zaczęła się oszałamiająca kariera żeń szenia, która trwa zresztą do dziś. Z tą tylko różnicą, że aktualna cena korzenia nie jest tak wygórowana, jak było to jeszcze w XIX wieku, kiedy to za ten niezwykły specyfik należało zapłacić 20 razy więcej, niż za złoto.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Najpopularniejszy i najbardziej ceniony żeń szeń, to oczywiście korzeń chiński i koreański. Jego działanie dodaje wigoru ciału, zwiększa żywotność i rozjaśnia ducha. Mimo tak zbawiennego wpływu na organizm – ta odmiana żeń szenia nie może być podawana chorym na jaskrę, osobom zmagającym się z nadciśnieniem i kobietom w ciąży.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Takimi przeciwwskazaniami nie jest na szczęście obwarowane podawanie żeń szenia syberyjskiego. Ta odmiana pobudza apetyt (co sprawdzono na przykładzie rosyjskich robotników) i podnosi ogólną wydajność organizmu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Kolejną alternatywą dla osławionego dla sławnego żeń szenia chińskiego, jest żeń szeń pięciolistny &#8211; „odkryty” przez osiemnastowiecznego, pracującego w Kanadzie jezuitę. Mnich rozpoznał w używanym powszechnie przez Indian, leczniczym korzeniu &#8211; cechy charakterystyczne azjatyckiego zeń szenia. Rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej używali rośliny jako panaceum na zbyt bolesne miesiączki, specyfik przyspieszający gojenie się ran, stymulujący układ nerwowy i wspomagający procesy występujące w czasie połogu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Żeń szeniowi dzisiaj &#8211; oprócz wspomnianego, błogiego wpływu na seksualność – przypisuje się między innymi moc pobudzającą, podnoszącą wydolność fizyczną i zdolność pobudzania biosyntezy białka i RNA. Korzeń jest najczęściej wykorzystywany w przygotowywaniu farmakologicznych specyfików. Dla domowego użytku, żeń szeń można przerobić na&#8230; „żeńszeniówkę”. Wystarczy zanurzyć korzeń rośliny w wysokoprocentowym alkoholu, zostawić na miesiąc, a przed spożyciem – osłodzić dla smaku miodem. A potem – wystarczy całość wypić i czekać na pobudzające libido działanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-naturalne/61/zen-szen-ludzki-korzen/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Muira Puama – Drzewo Potencji</title>
		<link>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-naturalne/59/muira-puama-drzewo-potencji</link>
		<comments>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-naturalne/59/muira-puama-drzewo-potencji#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:11:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[AFRODYZJAKI NATURALNE]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ogrodymilosci.pl/?p=59</guid>
		<description><![CDATA[Muira Puama, a dokładniej &#8211; ekstrakt z tego niezwykłego drzewa, zwanego też „Drzewem Potencji” &#8211; to chyba najbardziej znany w krajach Ameryki Południowej i Łacińskiej lek wspomagający szeroko rozumianą seksualność. Specyfik – przy okazji – działa także jako środek pobudzający, wzmacniający i dodający energii. Drzewo rośnie naturalnie w Brazylii, w dorzeczu Amazonki. Historia rośliny jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Muira Puama, a dokładniej &#8211; ekstrakt z tego niezwykłego drzewa, zwanego też „Drzewem Potencji” &#8211; to chyba najbardziej znany w krajach Ameryki Południowej i Łacińskiej lek wspomagający szeroko rozumianą seksualność. Specyfik – przy okazji – działa także jako środek pobudzający, wzmacniający i dodający energii.</p>
<p><span id="more-59"></span></p>
<p>Drzewo rośnie naturalnie w Brazylii, w dorzeczu Amazonki. Historia rośliny jest bardzo długa – w medycynie ludowej od wieków, wyciąg i maści z Muira Puama stosowane są jako afrodyzjak, środek leczący impotencję i lek wspomagający męskość. Na szczęście dla nas – współczesnych i na wskroś europejskich – badania naukowe dowiodły, że w ludowej sławie drzewa jest wiele prawdy. Dlatego też, Muira Puama jest dzisiaj powszechnie uznawany za najbardziej obiecujący, naturalny i w pełni bezpieczny środek przeciwdziałający obniżeniu potencji.</p>
<p>Brazylijscy Indianie stosują Muira Puama od wieków. Używają kory i korzeni drzewa jako silnego środka pobudzającego, który oddziałuje mocno na centralny system nerwowy i znacząco zwiększa libido. A przy okazji, specyfik wykorzystywany jest jako środek wspomagający rytualne obrzędy, które – jak łatwo się domyślić – często zamieniają się w plemienne orgie seksualne.</p>
<p>Najlepszy efekt stymulujący, uzyskuje się przez zalanie czterech łyżek ususzonej i sproszkowanej kory drzewa podgrzaną do temperatury wrzenia wódką w ilości 0.25 litra. Specyfik, po wymieszaniu, należy szczelnie przykryć i zostawić na kwadrans. Następnie, całość powinna zostać odkryta i odstawiona na co najmniej godzinę, a potem&#8230; spożywana w ilościach zależnych od oczekiwanego efektu. Przy tym wszystkim – pamiętać należy, że oprócz wspomagania seksualnego, napar, a raczej likier z Muira Puama zawiera – jakby nie patrzeć! &#8211; alkohol, więc spożycie południowoamerykańskiego specyfiku w dużej ilości, może przynieść mało przyjemne skutki uboczne w postaci jakże polskiego upojenia i późniejszego kaca.</p>
<p>Indiańska medycyna od dawna wykorzystywała niezwykłe właściwości Muira Puama w leczeniu impotencji i zapobieganiu chorobom nerwowym, reumatyzmowi, a nawet – jako lek opóźniający proces łysienia. Najczęściej stosuje się korę i korzenie rośliny. Na ich podstawie tworzony jest napar lub maść, którą należy wetrzeć w ciało.</p>
<p>Muirę Piamę stosować mogą zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Specyfik zwiększa podniecenie seksualne, likwiduje opory „łóżkowe”, przeciwdziała impotencji. Obecnie, prowadzone są kolejne badania kliniczne nad właściwościami drzewa. Wcześniejsze testy wskazały, że Muira Puama jest skuteczniejsza nawet od sławnej Johimbiny, przy czym zastosowanie „Drzewa Potencji” nie daje żadnych efektów ubocznych czy działań niepożądanych, jak to się dzieje przy okazji spożycia wywaru ze wspomnianej, afrykańskiej Johimbiny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ogrodymilosci.pl/afrodyzjaki-naturalne/59/muira-puama-drzewo-potencji/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

